środa, 18 grudnia 2013

Jak dobrze jeść w Święta, by nie przytyć?


Cześć. Dzisiaj napiszę o tym jak jeść w Wigilię i nie przytyć, ponieważ każdy dobrze wie, że w ten wyjątkowy dzień wyjątkowo się tyje. J Wszystkie pyszne dania kuszą, ale nie koniecznie pozwalają zachować ładną sylwetkę, ale możemy na stole również znaleźć potrawy dietetyczne. Pieczony karp- należy dużym łukiem ominąć smażenie na patelni i zacząć go piec w piekarniku, wtedy wówczas mają mniej kalorii. Talerz barszczu czerwonego ma zaledwie tylko 50 kcal! Pierogi z żytniej mąki także mają niską zawartość kaloryczną. O czym warto jeszcze pamiętać zasiadając przy stole 24 grudnia? Aby jedzenie nakładać na małe talerzyki. Wtedy „oszukujemy” swój mózg i wydaje nam się że zjedliśmy większą ilość potraw niż w rzeczywistości. Przed kolacją należy wypić szklankę wody lub zjeść jakieś jabłko, aby zaspokoić pierwszy głód, ponieważ nie można popełniać błędu nie jedzenia niczego do kolacji a podczas niej napychać w swój żołądek wszystkiego. 12 potraw? Można próbować, pewnie, ale nie napełniać każdą potrawę po brzegi talerza! Najlepiej wszystko jeść oddzielnie. Kiedy poczujesz sytość po np. 5 potrawie, nie jedz więcej. Poczekaj, aż zrobisz się z powrotem głodny. Przecież nikt nie chcę przez kolejne kilka miesięcy trudzić się z różnymi dietami! Najlepiej, gdy w twoim wigilijnym jadłospisie przeważają sałatki i zjeść je jako jedne z pierwszych potraw, ponieważ mają mało kalorii, a najwięcej jada się na początku J Podczas przygotowywania wigilijnych potraw pamiętaj aby stosować mniej kaloryczne zamienniki, zmniejszać dodawany cukier oraz tłuszcze do potraw, np. zamiast śmietany, używaj kefiru. Kiedy pieczesz ciasta ogranicz ilość cukru o jedną czwartą. Zmian tych nie odczujesz, a na pewno rezultaty będą ogromne! J Mam nadzieję, że co do potraw świątecznych doradziłam J Życzę wam ciepłych, radosnych, rodzinnych i pogodnych świąt!
WESOŁYCH ŚWIĄT ! <3




poniedziałek, 2 grudnia 2013

Troszku mnie nie było, ale trudno.;-) Andrzejki, zwalec, jakoś bez czasu ;/
Nie wiem co napisać, nie mam weny.. Jutro na szczęście mam luźnie dosyć lekcje, plecak leciutki;33 w piątek idę tylko na 3 lekcje, kocham to<3 no ale cóż, do piątku jeszcze daleko;<
Stwierdziłam, że czas zacząć się odchudzać, ale mam tyle spraw na głowie że nawet nie mam kiedy zaplanować co będę jadła, a co nie. ;___; 48,8 kg LOL, za dużo.
Ostatnio mam jakąś wenę na Saszan;>
dwa dni oglądania jej filmików, a tyle już wiem :D <3
jest świetna;>
myślę że jutro coś dłuższego napiszę, dzisiaj mi się nie chce;c
do jutra. :*